sobota, 7 stycznia 2017

Suicide


Oszklony dom
Na krańcu ziemi
Z oknem na przepaść

Czerwone maki
Barwią odległy horyzont

Ciemna, chłodna noc
Która nadchodzi
Zatapia wszystkie stworzenia

Zachód maluje się na niebie
Pod drzewem stanął człowiek
Z liną w ręku
[Jutro już nie nadejdzie]
Wraz z opadającym słońcem
Otwiera się na demony
Które wchłaniają go w całości

Ciemne postaci
Ściągają resztki z drzew
Żywiąc się
I zamieniając w swoje ciała

Nieumarły umysł
Istoty chcącej zginąć

Szkło pęka

niedziela, 11 grudnia 2016

XXX


Słońce spływające z nieba
Bawi się
Czarnym kolorem ziemi
Wewnętrzny krzyk
Niemego człowieka

sobota, 22 października 2016

Wall


Usiadłem na pustej, umierającej przestrzeni
Zgniłe rośliny
Okalające ziemię

Ściana
Za którą stoję
Zimny chłód owiewający plecy

Ogromna przestrzeń
Przed mymi oczyma

Chłodny mglisty poranek

Czerwony wschód

Ludzie idą na ścianę
Niczym umarli
Oczy ślepe
Zapatrzone na szczyt

Wspinają się

Trzask
Łomot
Upadł...
Kolejny
Rozpadając się na kawałki
Obok moich stóp

Czerwony płyn odżywia tę ziemię
Na której rosną czarne kwiaty
Z kolcami
Upodobnionymi do płatków


wtorek, 4 października 2016

Oczy


Naczynia przechodzące przez tafle oka
Krew tętniąca
Czarne zabarwienie
Okala przekrwiony widok

Z krwią
Do oczu

Wylewa się
Złączona ze łzami

Z umysłu czy duszy ?

Dwie drogi

Prawe
Zielone
Zamyka się krwawiąc

Lewe
Czarne
Wysuszone wpatruje się w ciemność
Palący
Gniew

poniedziałek, 12 września 2016

Którędy iść


Bez konkretnej wartości
Spotykam się ze swoim umysłem

Rzeczy, które narzuca świat
Który to prawdziwy ja ?

W plątaninie wpojonych zachowań
Myśli
Tracę swoje ręce

Moje tkliwe serce
Ciągle przypomina bólem
O prawdziwej drodze
Którą powinienem obrać

Świat przytrzymuje mnie za ręce

[To]
[to]
[i to]
[To musisz zrobić by żyć]

Lecz ja... 
Umieram
Według waszych zasad życia

Niedopasowane, wykrzywione ciało
Boleśnie ocierające się o ramy
Nie pasuje...

Dobro i serce
Jest właściwą drogą

czwartek, 1 września 2016

Worst


Otwarłem oczy
I spojrzałem na morze
Ciemne
Pełne myśli ludzkich

Zatapiam się
Zanikając

Wypływające
Śmieci

[Och spójrz
Och spójrz
Och spójrz
Jaki on brzydki]

Ubrudzony błotem i krwią
Wskazuje palcem
Wykrzykując
Z myślą
[Nie ja tylko on
On jest gorszy]
Bo upadł...
Ponieważ wszyscy ujrzeli jego słabość
A przecież
Wie
Jest gorszy
Ten kto krzyczy