wtorek, 4 września 2012

Yuuki

 
 
 
Śnieg
 Biały czas, ciemność spowita białym puchem
Życie zamiera, chłodne melancholijne złudzenie
Martwe ciało pokryte blaskiem, srebrnej śmierci
Czarnobiały świat
Białe płatki spadają
Rozgrzane ciało zamiera
Słowa milkną w ciemności niczym myśli upadłych aniołów
Wiatr targa złote włosy, bawiąc się nimi
W głębinach pustynnej przestrzeni, głos zamiera
Martwe ciało drży, twoje życie upadło…
W głębinach pustynnej przestrzeni, gdzie czerń się mieni słychać śpiew
Śpiew konającego człowieka
Sens twojego listu zaginą
Litery zlewają się niczym lekki śnieg
Chłodne powietrze przeciął krzyk
Przymykam powieki, uśmiech znika pod zasłoną nocy
Jeśli nawet wiem, że jutro zginie
Nie będę niczego żałować
Nie ma ucieczki
        Żegnaj zapadam się w melancholii
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz