sobota, 30 maja 2015

Invidia


Na gałęzi drzewa
Wsi kobieta 
Przebite skronie 
Drutami
Rdza złączona z krwią
Mimo przebitego gardła
Mimo krwi spływającej z ust
Uparcie
Wciąż się wpatruje
W pola żółtych kwiatów
Oddzielają ją od miasta
Miasta ludzi z pudełek
Nieistniejące złudzenie
Na krańcu pól
Znajduje się głębia
Czarnej mazi
Owinięta mgłą
Dążą do tego miejsca
Z wiarą w chwilową radość
Jedni
Powieszeni
Przyozdabiają drzewo
Inni
Utopieni
Stają się pokarmem
Sztucznych obrazów


*photo by Natalia Drepina


niedziela, 10 maja 2015

Chō





Bezwiedny krzyk ogarnął mój umysł
Zewsząd otaczają mnie motyle
Życzenia małych dzieci
Tak szybko niszczone
Pnącza nieczystych stworzeń
Dogłębnie przeszywają
Ich małe ciałka
Zniszczone
Zabite
Ofiary demonów



*photo by Natalia Drepina

piątek, 3 kwietnia 2015

Tie



Zmuszony do życia
Według ich własnej woli
Stworzony po to by nie istnieć
Miałem być ziszczeniem ich marzeń
Ludzi, którzy chcieli przewyższyć Boga
Zostali utopieni
W wodzie smutku
Opletli i zawładnęli mą rzeczywistością
Poruszając nitkami
Jako jedyny byłem kiedyś wolny
Stałem się marionetką

Zabity przez najbliższych



*photo by Natalia Drepina


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Watashi #2


(Watashi posiada już 50 wyświetleń, z tej okazji postanowiłem wstawić do niego ilustrację.)


Watashi

Ciche dźwięki opadają wokół mnie
Śpiew pustki
Zimne cienie oplatają moją skórę
Jaki jest sens moich słów ?
Monotonna melodia
Lekki powiew wiatru
Moim ciałem drgają emocje
Drżę kurcząc się w sobie
Dźwięki wzbudzające życie
Czuje się rozrywana
Głosy w mej głowie wciąż wołają o uwolnienie
Moje usta związane strachem
Słowa
Odbijają się w moich uszach
Pragną wydźwięku, krzyku

Tysiące emocji przebijają me oczy
Szepczą słowa
Moja prawdziwa postać
Zamykając dzieci w klatkach
Chowam pod sercem naturę ludzką
Nie ma ucieczki z tego świata
Głosy mnie prześladują
Ciągną do mego bólu
Dając ujście melancholii
Spętana więzami umysłu
Mój oddech ustaje
W bezsensownym pudle
Krew wycieka z mego wnętrza
Paradoksalnie do innych
Siedzę na dnie świata
Widząc prawdziwe stworzenia
Tak marnie próbują się osłonić pogardą
Bóg pragnie ich marnej miłości
Tak jak ja
Lecz bezsilność trzyma mnie w płaczu
Przez wieczność

Widzę wasze twarze zatrwożone
Pełne strachu
Zatrzymaj swój wzrok
Przejrzyj przez mgłę
Dojrzyj sekundę
By nigdy się nie stać demonem samego siebie
Przeszłość nie ma serca
Przyszłość nie istnieje
Żyjemy w nicości
Oczekując światła




*Ilustracja mojego autorstwa
Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga (^-^)

wtorek, 30 grudnia 2014

Ignis




Przez okna mej duszy
Wpatruje się w błękit
Zamarzniętego jeziora
Ogień w oddali tli się wesoło
Wołając mnie w swe objęcia
Takie radosne szaleństwo
Ognisko otoczone zwłokami...




*Obraz Zdzisława Beksińskiego

piątek, 21 listopada 2014

Insulam



Znalazłem się na wyspie
Po wielu latach
Na wzburzonym morzu
Nie pamiętam już kiedy spałem
Wydaje mi się...
Wyzbyłem się potrzeby snu

Kiedy patrzę wstecz
Widzę ścieżki
Obleczone w czarne cienie
Dzielące wszystko
Od poświaty księżyca



*Obraz autorstwa Zdzisława Beksińskiego