czwartek, 1 września 2016

Worst


Otwarłem oczy
I spojrzałem na morze
Ciemne
Pełne myśli ludzkich

Zatapiam się
Zanikając

Wypływające
Śmieci

[Och spójrz
Och spójrz
Och spójrz
Jaki on brzydki]

Ubrudzony błotem i krwią
Wskazuje palcem
Wykrzykując
Z myślą
[Nie ja tylko on
On jest gorszy]
Bo upadł...
Ponieważ wszyscy ujrzeli jego słabość
A przecież
Wie
Jest gorszy
Ten kto krzyczy

piątek, 26 sierpnia 2016

重い


Nie chcę się dziś budzić

Czarne chmury otaczają mój dom
Czuję
Zdemoralizowane cienie ludzi
Zewsząd
Otaczają mnie

Łzy kapią z mych ścian
Zimny smutek
Tępy ból

Kolejny raz
Zasłony opadły z okien
Widzę grzechy niszczące ludzkość

Ciężar który noszę

środa, 20 lipca 2016

Serce


Światło odbijające się od szklanych powierzchni
Lśni
Pustką

Dźwięki nie dochodzą to tego serca
Uczucie
Które oplotło cały umysł
Zamyka świat

[Tylko to jedno uczucie
Tylko ten ból
W moim świecie jest tylko on]

Szklana kula staje się mokra
Od wewnętrznych łez
Wyciekają
Przez twardą powierzchnię

Uczucie rozrywa
Skorupa pęka lekko

Płacze
Płacze

[Po co ?
Po co to wszystko?
To tak bardzo boli
To jedno uczucie]

Zewsząd
Szum morza
Samotny statek
Pośrodku czerni

[Chciałbym cię chwycić za rękę...
A zostanę tutaj...]

Pod szarym niebem
Okryty beznadzieją
Własne poczucie

[Bezsensowność, którą mam przed sobą
Tylko to widzę]

Małe szklane serce
Kołysze się
Na falach

Niewielkie światła otaczają ten świat
[Chłodne powietrze
Chwyta mnie za gardło]




sobota, 7 maja 2016

Spalić

Spalić na stosie
Spalić na stosie
Spalić na stosie

Niech ogień piekielny pochłonie
Me okrutne ciało
Zepsutą duszę

Spalić na stosie

W ogniu wiecznym
Iskrzącym pod czarnym niebem

Spalić na stosie

Mój wątły umysł

Spalić

Otulony w dymie
Proch
Resztek
Człowieczeństwa

Spaliłem
siebie
Od środka

środa, 27 kwietnia 2016

過去


Pływające martwe skrzydła
Wokół twojej głowy
Szepczą słowa

Topisz się

Pływające ciało
Na powierzchni świata
Posklejane pióra
Otaczające zmysły

Zrywający się do lotu
Chory ptak

Pusty krzyk
Który wypada z jego ust

Przywiązane do dna
Ręce i nogi

Wirujące, zielone liście
Świeżo narodzone
Opadają na taflę wody
Przykrywają to ciało
Któremu na imię jest
[Przeszłość]

piątek, 25 marca 2016

Dreams of murder


Otwarte skrzydła
Na nieskończonym niebie
Spojrzałem w górę
W oczy czarnych piór
Opadają lekko
Topiąc się w zieleni
Rozpływają się
Tworząc krwawe ślady
Płaczące kwiaty
Otaczają mnie
Rosną
Korzenie oplatają moją skórę